Adopcja również jest rozwiązaniem Od czasu do czasu prezentujemy Państwu ciekawe historie naszych Pacjentów. Ich perypetie oraz drogę, jaką przeszli do momentu podjęcia decyzji o wazektomii. Być może dla wielu osób będzie to inspiracją do działania.

Kim jesteśmy?

Jesteśmy parą około 35-latków. Razem jesteśmy od ponad 10 lat. Od 5 lat jesteśmy małżeństwem.

Warto dodać, bardzo szczęśliwym małżeństwem, które chce poszerzyć Rodzinę. Jednak w mniej standardowy sposób. Nie chcemy mieć własnych dzieci. Lub inaczej nie musimy być biologicznymi rodzicami, aby zapewnić dzieciom prawdziwą Rodzinę.

Dlaczego adopcja?

Oboje mieliśmy raczej kiepskie dzieciństwo. Różne sytuacje, różne problemy. Jedna cecha wspólna. Wychowywaliśmy się w Domu Dziecka.

Nikt, kto nie wychował się w takim miejscu tam naprawdę nie zrozumie, jak bardzo takie dzieci potrzebują Rodziny.

Rok temu zdecydowaliśmy, że takie będą właśnie nasze dzieci. Założymy najlepszą Rodzinę, jaką potrafimy dzieciakom, które już są na tym świecie. Są, jednak niestety świat o nich niejako zapomniał. My nie.

Brak „własnych” dzieci, ale nie brak seksu

Nie chcemy być biologicznymi rodzicami, co nie oznacza, że rezygnujemy z seksu. Zdecydowanie nie:)

Natomiast skuteczna antykoncepcja jest dla nas podwójnie ważna.

Sposób, w jaki chcemy zbudować tą Rodzinę przewijał się od wielu lat. Nigdy jednak nie była to konkretna i ostateczna decyzja. Stąd stosowanie innych metod antykoncepcji i odwlekanie decyzji o przejściu na trwałą wersję.

Wazektomia – finalne rozwiązanie

Kiedy któregoś sierpniowego wieczoru, po długiej rozmowie podjęliśmy decyzję na temat adopcji, temat trwałej antykoncepji był naturalnym rozwiązaniem. Chcemy seksu, nie chcemy dzieci. Wybór, przynajmniej dla nas był oczywisty.

Po tygodniu byliśmy już zapisani na zabieg. Po miesiącu było już „po wszystkim”.

Wazektomia dla nas to rozwiązanie idealne. Na świecie jest tyle dzieci, które potrzebują naszej uwagi. Nie musimy dokładać kolejnych. Wystarczy, że zajmiemy się dwójką, dla której los nie był łaskawy już na początku życia. I zapewnimy im Rodzinę jakiej sami nie mieliśmy…

Podziel się: