Szanowni Państwo, w związku z sytuacją zagrożenia, w jakiej znajduje się obecnie nasz kraj, w trosce o wspólne dobro i bezpieczeństwo zdecydowaliśmy o tymczasowym zawieszeniu pracy gabinetu. Jednocześnie informujemy, iż pozostajemy do Państwa dyspozycji telefonicznie i drogą e-mail. Szczegóły

Historie Pacjentów: Antykoncepcja, a zdrowie małżonki

Historie Pacjentów: Antykoncepcja, a zdrowie małżonki

Decyzja o zastosowaniu trwałej antykoncepcji czasem nie jest podyktowana wyborem, ale koniecznością. Koniecznością zadbania o zdrowie, a niekiedy nawet o życie Partnerki. Tym artykułem chcielibyśmy rozpocząć cykl historii Pacjentów i motywów, jakimi kierowali się przy podejmowaniu decyzji o wazektomii.

Problemy zdrowotne żony

Kilka lat temu podjęliśmy z żoną decyzję o powiększeniu naszej rodziny o małego człowieka. Był to idealny czas, oboje byliśmy zdecydowani, a naszą miłość chcieliśmy przelać również na brzdąca.
Po około pół roku, żona zaszła w ciążę. Miała dosyc słaby organizm, jednak lekarze byli optymistami. Niestety żona poroniła.

Ciąża byłaby zagrożeniem dla zdrowia

Od lekarzy dowiedzieliśmy się w zasadzie jednego: kolejna ciąża jest wykluczona. Będzie zagrożeniem dla zdrowia, a nawet życia żony. Stan był poważny.
W praktyce oznaczało to również, że należy zastanowić się poważnie nad bardziej skuteczną antykoncepcją.

Antykoncepcja hormonalna niewskazana

Na początek próbowaliśmy różne wersje tabletek hormonalnych. Żona jednak bardzo źle to znosiła i szybko okazało się, że nie jest to dobre rozwiązanie.

Decyzja: wazektomia

Szukając alternatyw, natrafiliśmy na wazektomię. Z początku przyznam, że braliśmy pod uwagę jedynie antykoncepcję dla żony. Nie miałem pojęcia, że poza prezerwatywami istnieje jakaś antykoncepcja dla mężczyzn. Wersja kobieca i tak odpadła z uwagi na zdrowie żony.

Przespałem się z tematem dosłownie jedną noc. Rano byłem już pewny. Ja, jako głowa rodziny powinienem chronić moją żonę. Jeśli mogę to zrobić w tak łatwy sposób, nie ma nad czym się zastanawiać.

Chcemy mieć dzieci

Temat dzieci wcale nie zniknął z naszego życia. Wręcz przeciwnie. Traumatyczne przeżycia tylko utwierdziły nas w przekonaniu, że chcemy mieć dziecko. Zmienił się jednak nasz pogląd – my sami bardzo się zmieniliśmy. Doszliśmy do wniosku, że w takim razie, jakaś niewidzialna siła chce, abyśmy mieli dzieci, ale po prostu nie spłodzone przez nas.

Aktualnie jesteśmy na początku procedury adopcyjnej. Spokojni zarówno o naszą przyszłość, jak i o przyszłość dziecka, któremu zapewnimy prawdziwy dom.

Podziel się:
Nie zainteresowało mnieWarte rozwinięciaDobreBardzo dobreNic dodać nic ująć (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Komentarze

Zdrowie żony powinno być najważniejsze dla każdego faceta...

Rafał 16-04-2016 -Odpowiedz

Po co moja Kobieta ma się truć, skoro mogę szybko sam sprawę załatwić?

No dobra, ale gdzie mogę zrobić wazektomię?

Dołącz do dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *