Szał zakupowy trwa w najlepsze. Kolejki w centrach handlowych, na parkingach, na handlowych ulicach. Każda sklepowa witryna kusi nas kolejnymi promocjami. Pytanie tylko, czy o czymś w tym wszystkim nie zapominamy?

Zakupy, prezenty, przygotowania

Lista zadań przed świętami jest bardzo długa i nie jednemu spędza sen z powiek. Trzeba kupić prezenty, zrobić zakupy, przygotować potrawy świąteczne. Oczywiście dokładnie wysprzątać (nawet jeśli Wigilia nie odbywa się u nas). Do tego jeszcze praca – przecież na sprawy świąteczne nie bierzemy urlopu dwa tygodnie przed Gwiazdką. W wielu branżach (jak np. handel) to również okres wzmożonej aktywności (wzmożonej = np. 1000% większy ruch niż w innych miesiącach).

Jedna rzecz pozostaje niestety niezmienna – 24 godziny w jednej dobie. Czas w dalszym ciągu płynie tak samo. W efekcie czujemy się przemęczeni, zdenerwowani, a magia świąt gdzieś ulatuje.

Ale czy o to w tym wszystkim chodzi

Warto zadać sobie pytanie, czy to właśnie o to w świętach chodzi? Czy święta są po to, aby zrealizować cztery razy tyle obowiązków, dać / otrzymać najnowszy telefon (lub inny materialny prezent, który za rok będzie już zbędny), mieć idealnie posprzątane mieszkanie i wszystko dopięte na ostatni guzik. Usiąść do kolacji wigilijnej w poczuciu, że wszystko jest zrobione i zamiast cieszyć się chwilą… zmęczeni czekać aż uroczystość się skończy i wreszcie odpoczniemy…

Czas dla bliskich, czas dla Rodziny

W pogoni za idealnymi świętami, często gubimy to co najważniejsze. Wspólnie spędzone chwile z Rodziną. Dzieci znacznie bardziej ucieszą się ze wspólnego śpiewania kolęd, czy zabawy na śniegu niż z kolejnej pieczołowicie przygotowanej potrawy. Żona ucieszy się z kolczyków, jednak znacznie bardziej cieszyłoby ją to, gdybyście w ciągu ostatnich tygodni mieli chwilę na spędzenie czasu razem, zamiast pędzić realizując kolejne zadania.

Pewne rzeczy przeminą

Warto o tym pamiętać przygotowując się do tegorocznych świąt. Warto również pamiętać, że prezenty materialne są oczywiście cenne i sprawią radość, jednak nie one są w tym wszystkim najważniejsze. Telefon, czy kolczyki za rok nie będą już takie ciekawe, za pięć prawdopodobnie nikt już o nich nie będzie pamiętał. To jedynie rzeczy, które szybko stają się nie ważne.

A pewne nie…

To co jest ważne to wspólnie spędzony czas, działania (mniejsze i większe) na co dzień. Bliscy po latach będą pamiętać radosne chwile. O tym, czy na wigilię mieszkanie było idealnie wysprzątane, jakie były potrawy, czy który model telefonu otrzymali na prezent, będzie znacznie mniej istotne.

Podziel się: