Na ile lat jest wazektomia? FAQ mniej oczywiste

Na ile lat jest wazektomia? FAQ mniej oczywiste

18-02-2022 /Pytania i odpowiedzi/

Odpowiedzialne metody planowania rodziny oraz sama wazektomia to tematy coraz bardziej popularne wśród Polaków. I jest to świetna wiadomość. W dzisiejszych czasach dostęp do informacji z jednej strony jest bardzo łatwy, z drugiej często trudno znaleźć konkretną i wyczerpującą odpowiedź na szczegółowe pytanie.

W poprzednich latach stworzyliśmy kilka artykułów dotyczących FAQ (najczęściej zadawanych pytań), w których zawarta jest odpowiedź na około 80% wszystkich wątpliwości, z którymi się do nas zwracacie. W przypadku kolejnych 10% z uwagi na bardzo indywidualnie opisane przypadki i konkretne sytuacje życiowe, nie publikujemy wzmianek o nich na łamach bloga.

Co w takim razie z pozostałymi 10%? Są to pytanie, które można podzielić na kilka kategorii:

  • pytania dosyć szczegółowe, które do tej pory z uwagi na pojedyncze przypadki, nie były traktowane jako temat do FAQ,
  • pytania, które wydawałoby się, że zostały wcześniej dokładnie wyjaśnione (jednak pojawiają się po raz kolejny z prośbą o doprecyzowanie),
  • pytania, które wcześniej nie miały dużego znaczenia, jednak w obecnej sytuacji mają.

Z tego powodu rozpoczynamy serię odpowiedzi na pytania mniej oczywiste 😊

 

Czyli na ile lat jest wazektomia? Krótka odpowiedź

To pytanie pojawia się dosyć często. Prawdopodobnie z uwagi, iż wiele źródeł podaje nie do końca precyzyjną odpowiedź. Krótka odpowiedź: na zawsze. Wazektomia nie wymaga już w przyszłości dodatkowych działań.
 

Dłuższa odpowiedź: czy coś jeszcze muszę zrobić?

Warto jednak doprecyzować kilka kwestii. O pełnym sukcesie możemy mówić, kiedy:

  • zastosowaliśmy się do zaleceń przed i po zabiegowych,
  • badania obecności plemników w nasieniu nie wykazują ich zawartości.

Warto zauważyć, iż oba punktu są istotne. Zarówno sprawdzenie laboratoryjne, jak i wcześniejsze stosowanie się do zaleceń. Listę zaleceń zarówno przed, jak i po zabiegu można znaleźć w dziale zalecenia zalecenia na stronie Wazektomia.com.
 

Jeszcze dłuższa odpowiedź: co, jeśli zmienię zdanie?

Odpowiedź jeszcze bardziej dokładna uwzględniająca chęć odwrócenia zabiegu. Tak, efekty wazektomii można odwrócić na kilka sposobów. M.in. poprzez wykonanie udrożnienia nasieniowodów, czyli zabiegu rewazektomii. Szczegółowe informacje w tej sprawie można znaleźć również na stronie Wazekotmia.com w dziale Rewazektomia.
 

Seria FAQ mniej oczywiste

Szczególnie duża ilość pytań i ogólny wzrost zainteresowania zabiegami w ostatnim czasie zaowocowały również dużą listą pytań. Na większość staramy się w miarę na bieżąco odpowiadać w wiadomościach bezpośrednich lub wykorzystując komentarze na blogu. Z czasem powtarzające się staną się elementem niniejszego działu.
 

Zachęcamy do zadawania pytań

Jak zawsze zachęcamy do zadawania pytań. Świadoma decyzja to naszym zdaniem najważniejszy element wyboru tej czy innej metody antykoncepcji. Tyczy się to również innych kwestii, ale to już temat na inne artykuły 😊

Podziel się:
Nie zainteresowało mnieWarte rozwinięciaDobreBardzo dobreNic dodać nic ująć (jeszcze nie ma wyników)
Loading...

Komentarze

Adam 24-02-2022 -Odpowiedz

Dzień dobry.

Mam dwa pytania:

1. Zastanawia mnie kwestia co się dzieje z nasieniem po zamknięciu nasieniowodu. Czy zabieg nie powoduje jakiegoś np. bolesnego nagromadzenia nasienia? Czy ewentualnie zależy to od częstości szczytowania, np. co drugi dzień lub codziennie - czy to nie problem?

2. W Internecie znalazłem informacje promujące metodę "z otwartym końcem jądrowym nasieniowodu (zmniejszone ryzyko bólu przewlekłego)". Przyznam że nie znalazłem rzetelnych artykułów wprost porównujących te metody i dających jednoznaczną odpowiedź na pytanie którą z nich wybrać. Stąd moje pytanie tutaj z nadzieją na informację o doświadczonych lekarzy - dlaczego wybrać podwiązanie nasieniowodu zamiast metody z otwartym końcem...

Z góry dziękuję za informację w tej sprawie

    Witamy serdecznie,

    Ad1. Pierwsza istotna kwestia: zablokowanie nasieniowodu nie powoduje blokady transportu nasienia, a jedynie dopływu plemników. Wazektomia nie powoduje nagromadzenia nasienia. Natomiast plemniki są wchłaniane przez organizm. Dokładne wytłumaczenie tej kwestii znajduje się w artykule dostępnym po tym adresem: https://wazektomiablog.com/co-sie-dzieje-z-plemnikami-po-wazektomii/

    Ad2. Zabieg wazektomii można wykonać na wiele sposobów. Problemy związane z metodą z otwartym końcem, zostały szerzej opisane w jednym z rozdziałów książki Totalna Wazektomia autorstwa dr Siwika. Rozdział w tym temacie dostępny jest tutaj: https://www.wazektomia.com/totalna-wazektomia/kontrowersyjna-metoda-kanadyjska. Największym zbiorem medycznych informacji na temat wazektomii jest Raport Amerykańskiego Towarzystwa Urologicznego – ATU. Przeanalizowano tam prace na temat wazektomii i różnych jej metod od 1949 roku, ale nie ma żadnej wzmianki o tak zwanej "metodzie kanadyjskiej".

    Cytując fragment książki odnośnie tzw. metody kanadyjskiej: "Po jakimś czasie nasieniowody same się zasklepiają, ale zanim to nastąpi może wydarzyć się wszystko, o czym nikt nie marzy. Powstanie ziarniaków, stanów zapalnych, obrzmień, zasinień, bolesności przy poruszaniu się jest normą trwającą wiele tygodni, a nawet miesięcy. Dodatkowo może powstać immunizacja plemników, czyli potraktowanie ich przez organizm jako obcego ciała, przeciwko któremu wytworzą przeciwciała. Są już prace naukowe na ten temat. Nasze zasoby energetyczne nie są niewyczerpane. Gdy zorganizujemy naturalną obronę w jednym miejscu, może zabraknąć sił do zwalczenia zagrożenia w innym, a wówczas konsekwencje mogą być poważne. Ponadto, współczynnik nieskuteczności "metody kanadyjskiej" ledwie przekracza półtora procent. Nasieniowody potrafią się zespolić nawet po dłuższym czasie, co stawia samą ideę wazektomii pod znakiem zapytania."

    Oczywiście każdy Pacjent ma wolną wolę i wiele możliwości. Również pod kątem wyboru metody. Ze swojej strony rekomendujemy wazektomię metodą z pełnym zabezpieczeniem nasieniowodów.

    Pozdrawiamy serdecznie

Dołącz do dyskusji

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.