Poniżej prezentujemy szóstą i zarazem ostatnią część relacji pacjenta, który poddał się zabiegowi wazektomii.

Badanie nasienia po 8 tygodniach

Po ośmiu tygodniach przyszedł czas na badanie nasienia. Badanie wykonałem w Warszawie, w laboratorium Synevo. Wcześniej robiłem tam badania krwi, także wybór był raczej naturalny. Dodatkowo okazało się, że laboratorium ma dużą zaletę, jeśli chodzi o procedurę. Pobieramy nasienie w domu (do jałowego pojemnika identycznego jak na mocz) i w ciągu 40 minut musimy dostarczyć do laboratorium. Przyznam, że to znacznie lepsze niż “pobieranie” w laboratorium. Wymagania odnośnie badania były proste:

  • 3-6 dni wstrzemięźliwości
  • 2 dni bez alkoholu
  • informacja o przebytych chorobach w ostatnim czasie
  • nasienie oddać w domu
  • przed całą operacją oddać mocz
  • dokładnie umyć ręce i interes (mydłem), aby nie było zanieczyszczeń
  • dowieźć w ciągu 40 minut do laboratorium w temperaturze 38-40 stopni – najlepiej po prostu w wewnętrznej kieszeni kurtki (temperatura ciała)

Procedurę wykonałem, po 2 godzinach miałem już wyniki w wersji elektronicznej.

Wyniki i co dalej?

Wynik: “W ejakulacie oraz w osadzie mikroskopowym nie znaleziono plemników”. Czyli idealnie 🙂 Wyniki zgodnie z prośbą informacyjnie przesłałem do Pana Eugeniusza i Pana Mateusza.

Badanie po 12 tygodniach

Ponieważ nie znaleziono żadnych plemników (żywych, czy martwych), drugi test wykonałem już w domu. Zamówiłem domowy test na www.zbadajnasienie.pl
, który jest polecany przez CPR. Ma wszystkie wymagane certyfikaty. Dodatkowo w środku są dwa testy także jeśli coś popsujemy (trzeba się bardzo postarać), zawsze można zrobić jeszcze raz. Drugi test możemy też zostawić sobie na kontrolne sprawdzenie za parę miesięcy (zamierzam tak zrobić). Procedura była banalnie prosta. W zasadzie wymagania takie, jak przy badaniu w laboratorium. Z tą uwagą, że wyniki miałem po 10 minutach bez wychodzenia z domu.

Co się zmieniło przez ostatnie 12 tygodni?

U mnie – po informacji o tym, że “są same zera”, jakoś lepiej się czuję. Jestem spokojniejszy – jeden stres z głowy mniej. Mam poczucie, że zrobiłem coś ważnego dla mojej Rodziny. Sex też jest fajniejszy. Pół żartem: i nie ma tego cholernego budzika dzwoniącego każdego dnia o 21.00 przypominającego o tabletkach Żony, zawsze w najmniej odpowiednim momencie 🙂
Żona – nie musi już brać tabletek. Przy przypadłościach medycznych, które posiada to dosyć ważne. Nasze relacje zawsze były bardzo dobre, ale teraz widać, że jeszcze się polepszyły.
Rodzina – Ci, którzy wiedzą, mam wrażenie, że podeszli do sprawy z dużym uznaniem. Poprawiło to również relacje z nimi.

Moje przemyślenia na temat zabiegu

Panowie, jeśli mamy już założoną Rodzinę i nie planujemy / nie chcemy / nie powinniśmy mieć kolejnych dzieci, nie kombinujmy. Zróbmy prosty zabieg i weźmy odpowiedzialność za Rodzinę. Dopiero po czasie doszedłem do wniosku, że sam zabieg i załatwienie kwestii antykoncepcji to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Po wazektomii wiele spraw i aspektów, o których byśmy nawet nie pomyśleli, zmienia się diametralnie na plus. Naprawdę, nie ma na co czekać.

Podziękowania

Ogromne podziękowania dla całego zespołu Centrum Planowania Rodziny. Nie tylko za sam zabieg, ale również za dużą wytrwałość w szerzeniu wiedzy na temat innych form antykoncepcji i zupełnie innego podejścia do kwestii planowania Rodziny. Naprawdę, duże słowa uznania.

Podziel się: