Z radością informujemy, iż po długiej przerwie powróciliśmy do pracy i gabinet jest dla Państwa otwarty. Zapraszamy do kontaktu telefonicznego 22 626 33 33 oraz drogą mailową rejestracja@wazektomia.com.

Wazektomia z perspektywy pary.

Wazektomia z perspektywy pary.

Publikujemy przetłumaczony i naszym zdaniem bardzo ciekawy artykuł na temat wazektomii z perspektywy pary. Jest to w istocie wywiad z parą (Amanda i Ryan), która taką decyzję podjęła.

Wazektomia to trwała antykoncepcja. Mężczyzna powinien czuć się komfortowo ze swoją decyzją przed podjęciem decyzji o zabiegu. Jeśli jest w związku, powinna to być wspólnie uzgodniona i razem podjęta decyzja.

Rozmawiamy z Amandą i Ryanem Edwords. Amanda ma 30 lat, z zawodu pisarka i edytorka. Ryan ma 33 lata i jest producentem programów sportowych dla radia. Para żyje w Denver z dwiema córkami: 2.5 letnią Emmaline oraz roczną Annabelle.

Prowadzący: Co Was skłoniło do podjęcia decyzji o wazektomii? Czy była to łatwa decyzja?

Ryan: Łatwa? Wydaje mi się, że tak. To była po prostu najlepsza decyzja dla naszej rodziny. Nie powiem, że decyzja o cięciu jajek była super ekscytująca, ale wiedzieliśmy, że chcemy mieć tylko dwójkę dzieci i w przyszłości z pewnością nie zdecydujemy się na trzecie. Trwała antykoncepcja dla żony była zbyt ryzykowna i zbyt inwazyjna. Przeszła przez ciąże i porody obu naszych pięknych córek, więc to była jedyna rzecz, którą to JA mogłem zrobić.

Amanda: To była dla nas jako pary prosta decyzja ponieważ wiedzieliśmy, że nie chcemy mieć więcej dzieci. Nie powinnam brać antykoncepcji hormonalnej z powodu ryzyka zawału oraz raka, które wystąpiły w naszej rodzinie. Dodatkowo, nasze doświadczenia z prezerwatywami i metodami naturalnymi nie były najlepsze. Zabieg wazektomii załatwiłby sprawę na całe życie.

Prowadzący: Mieliście jakieś obawy?

Ryan: Oczywiście. Kiedy rozmawialiśmy ze znajomymi, którzy poddali się zabiegowi wazektomii opinie były od „chwilka, bez problemu” do „intensywny ból i kilka tygodni odpoczynku”. Przypuszczam, że ani razu nie dostałem w 100% prawdziwej odpowiedzi, ponieważ generalnie faceci są raczej skryci w tej materii.

Prowadzący: Jak wyglądała rekonwalescencja?

Amanda: Posadziliśmy Ryana na tronie w salonie i obłożyliśmy mrożonkami. Pomimo zabiegu musiał opiekować się naszymi dwiema córkami, które wówczas miały 10 miesięcy i 2 lata. To było wyzwanie.

Prowadzący: A jak ze wsparciem?

Amanda: Było kilka momentów kiedy czułam, że jest to potrzebne, aby przypomnieć Ryanowi, że będzie po zabiegu takim samym mężczyzną jak przed. Rozumiem, że często potencja dla faceta jest utożsamiana z męskością. Ale szczerze, teraz uprawiamy więcej seksu niż wcześniej. Co jest bardziej męskiego, niż to?

Prowadzący: Rozwiniesz temat?

Ryan: Może nie uprawiamy więcej seksu niż za najlepszych lat, ale zdecydowanie więcej niż przed samą procedurą. Na początku wyczuwałem mały dyskomfort podczas wytrysku, ale było to tylko przez tydzień. Śmieszne było odliczanie ilości stosunków do momentu kiedy będziemy czyści.

Amanda: Przed tym jak zostaliśmy rodzicami, mieliśmy bardzo dużo seksu więc chyba nie powinnam mówić, że uprawiamy seks częściej niż kiedykolwiek. Mamy więcej seksu niż większość par (w porównaniu do średniej), a zdecydowanie więcej niż nasi znajomi, którzy też mają małe dzieci.

Prowadzący: Czy sex teraz jest inny?

Ryan: Powiedziałbym, że jest łatwiej. Nie musimy pamiętać o kupowaniu prezerwatyw, czy szukać ich kiedy mamy akurat chwilę, więc jest po prostu łatwiej zacząć. Mniej planowania, więcej spontaniczności.

Amanda: Nie mogliśmy się doczekać czułości po zabiegu, ale przyznam, że byłam zdenerwowana. Nie chciałam go urazić lub spowodować dyskomfortu. Pierwsze kilka razy były trochę dziwne, cały czas był bardzo wrażliwy. Ale byliśmy całkiem nieźli w spokojnym podejściu, bez pośpiechu i rozmowach co jest ok, a co jeszcze nie do końca. Minęło już 6 miesięcy i ledwo pamiętamy ten okres przejściowy. Sex jest bardziej radosny i jest mniej stresu o zajście w ciążę. Poczęliśmy nasze najmłodsze w trakcie stosowania prezerwatyw, także od tego momentu już nigdy do końca im nie ufałam. Poza tym jest to niespecjalnie romantyczne, kiedy lecisz do szuflady z preparatami brzdąców i szukasz prezerwatyw, bo akurat ich potrzebujesz.

Prowadzący: Ryan, kiedy opowiadałeś na antenie o swojej wazektomii, nie było to dziwne. Mówienie o czymś tak prywatnym. Miałeś jakieś sygnały od słuchaczy, czytelników, czy współpracowników?

Ryan: Kiedy zdecydowałem się przyznać do zabiegu, musiałem poświęcić sporo mojej prywatności. Temat został bardzo dobrze przyjęty przez słuchaczy. Nawet gościliśmy na antenie mojego lekarza – kilka tygodni bo zabiegu. Mieliśmy okazję porozmawiać, o tym jak poszło.

Prowadzący: Mam wrażenie, że ta sytuacja pomogła obalić kilka stereotypów, które mężczyźni wytworzyli na temat zabiegu.

Ryan: Lekko podeszliśmy do sprawy bólu, jednak odnoszę wrażenie, że cały temat pokryliśmy uczciwie i dokładnie.

Prowadzący: Amanda, czy miałaś jakieś problemy czy obiekcje związane z tym, że mąż był, aż tak szczery?

Amanda: Cicho! Bloguję o wszystkim: od naszego seksu do naszych problemów z wagą. Myślę, że oboje skorzystaliśmy z mojej tendencji do dzielenia się informacją, aż do przesady w zasadzie z każdym. Umieszczam tam sporo, szczególnie informacji, które powszechnie uznawane są za tematy tabu lub takie, o których po prostu się nie mówi. Robię tak dlatego, ponieważ uważam, że jeśli nie jesteśmy sami, jeśli chodzi o te sprawy i przemyślenia jakie mamy, powinniśmy pomagać doinformować innych. Wazektomia była tematem, jak każdy inny, który pojawił się podczas naszego rodzicielstwa – czymś czym czuliśmy, że powinniśmy się podzielić.

Prowadzący: Żałujecie?

Amanda: Zdecydowanie nie! Nie musimy już nigdy więcej martwić się o kolejną przypadkową ciążę. Nie musimy więcej wydawać pieniędzy na prezerwatywy, czy tabletki antykoncepcyjne.

Prowadzący: Ryan?

Ryan: Absolutnie nie. Nawet, jeśli przez jakiś czas czułem się źle, niczego nie żałowałem. To było dla mojej rodziny, jak mógłbym tego żałować? Kiedy ból minął, nie jestem w stanie nawet powiedzieć, że coś się zmieniło.

Prowadzący: Macie jakieś rady dla par zastanawiających się nad wazektomią?

Ryan: Zastanówcie się, czy nie poddanie się zabiegowi jest warte konieczności używania antykoncepcji do końca Waszego życia lub być może przypadkowej ciąży za kilka lat.

Amanda: Bądźcie pewni swojej decyzji, a wtedy niczego się już nie bójcie. Kiedy już założycie rodzinę, nie ma już czego się bać. Za to ile ciekawych rzeczy w przyszłości.

Więcej na temat Amandy i Ryana można przeczytać na ich blogu: www.amandamedwards.com

Artykuł powstał na podstawie wywiadu dla Vasectomy.com: Oryginał artykuł dostępny jest pod tym odnośnikiem.

Podziel się:
Nie zainteresowało mnieWarte rozwinięciaDobreBardzo dobreNic dodać nic ująć (2 głosów, średnia: 5,00 z 5)
Loading...

Dołącz do dyskusji

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *