Bardzo często słyszymy, że powinno być nas jak najwięcej. Powinniśmy mieć co najmniej piątkę dzieci, aby w przyszłości pracowały na nasze emerytury. Czy na pewno jest to dobry kierunek? Czy na pewno ilość przełoży się na jakość?

Ważna informacja na wstępie: absolutnie nie jesteśmy przeciwnikami dużych Rodzin, wręcz przeciwnie. Natomiast warto poza kryterium ilościowym zastanowić się nad kryterium jakościowym. Zarówno lokalnie (w danych Rodzinie), jak i globalnie.

Aktualny trend

Aktualnie propagowany przekaz jest taki: Rodzino – powinnaś liczyć przynajmniej pięciu, sześciu Członków. Idealnie, jeśli jest to co najmniej dwójka Rodziców i piątka Dzieci.

Komunikat jest jasny – im więcej dzieci tym lepiej.

Czy to na pewno dobry kierunek?

Pytanie, czy na pewno jest to działanie w dobrym kierunku. Czy posiadanie pięciorga dzieci to odpowiednie rozwiązanie bez względu na okoliczności? Czy bezwzględnie każda Rodzina, która ma jedno lub dwoje dzieci byłaby szczęśliwsza mając ich więcej? Czy dzieci, które teraz mają odpowiednią opiekę i poświęcony czas, byłyby w takiej samej sytuacji gdyby było ich np. dwukrotnie więcej?

Szczęśliwa Rodzina nie ma określonej liczby dzieci

Szczęśliwa, zdrowo działająca Rodzina może mieć jedno dziecko, dwójkę, piątkę lub nie mieć dzieci wcale. Ilość nie powinna być kryterium kluczowym.

Kluczową sprawą jest jakość. Wzajemne relacje Jej Członków, czas poświęcony zarówno Dzieciom, jak i wzajemnie Partnerom.

Nie ilość, a jakość

Nawet jeśli makro-ekonomicznie myślimy o tym, że kiedyś Dzieci będą współfinansowały system emerytalny dzisiejszych Rodziców, warto zastanowić się jak dużo do takiego systemu dołoży dwójka dobrze wykształconych Młodych Obywateli, których Rodzice mieli czas i siły na poświecenie im odpowiedniej ilości czasu. Porównując to do piątki Dzieci słabo wykształconych, których Rodzice byli wiecznie zabiegani i fizycznie nie byli w stanie poświęcić im odpowiedniej ilości czasu,

Absolutnie nie chodzi o to, aby definiować, że piątka Dzieci koniecznie będzie źle wykształcona, a dwójka Dzieci na 100% będzie bardzo dobrze wyedukowana. Chodzi o to, aby nie patrzeć na Rodzinę jedynie w kategorii ilości Dzieci i z góry zakładać, że więcej znaczy lepiej.

Warto rozpocząć od stworzenia warunków

Warto również zastanowić się nad innym aspektem, który często jest pomijany. Nad stworzeniem odpowiednich warunków dla poprawnego rozwoju Rodzin wielodzietnych. Nad stworzeniem większej ilość miejsc w przedszkolach, czy szkołach. Pomocą (nie koniecznie w postaci gotówkowej) Rodzinom, które decydują się na większą ilość Dzieci.

Nowoczesne i zdrowe formy antykoncepcji

Wreszcie powinniśmy również zadbać o edukację seksualną, a w szczególności o edukację na temat odpowiedzialnych i zdrowych form antykoncepcji. Jeśli chcemy mieć szczęśliwe, dobrze prosperujące Rodziny o dużej ilości Dzieci, zadbajmy o to, aby ich przyjście na świat było wynikiem przemyślanej, odpowiedzialnej decyzji Rodziców, a nie kwestią przypadku.

Drobne podsumowanie

Miejmy tyle Dzieci, ile uważamy, że jesteśmy w stanie wychować na wysokim poziomie, szczęśliwych i w dobrym zdrowiu. Dzieci, które w przyszłości będą chciały i będą w stanie nas wspomagać, niezależnie czy mamy ich jedno, dwójkę, czy pięcioro.

Podziel się: