Pacjenci często pytają, dlaczego nie posługujemy się nazwą “podwiązanie nasieniowodów”, a mówimy o wazektomii. W tym artykule postaramy się to dokładnie wyjaśnić.

Najczęściej te dwie nazwy używane są zamiennie. Co nie do końca jest prawidłowe, ponieważ podwiązanie nasieniowodów to tylko jeden z elementów współczesnej wazektomii.

Podwiązanie nasieniowodów to technika wazektomii

Podwiązanie nasieniowodów jest jedną z technik, którą stosujemy przy zabiegu wazektomii. Na nasieniowód zakładane są podwójne szwy chirurgiczne. W przeszłości stosowano tytanowe klipsy. Część klinik stosuje pojedyncze szwy. Z naszego 15 letniego doświadczenia wynika jednak, że zastosowanie podwójnych szwów chirurgicznych przynosi najlepsze rezultaty. Dodatkowo jest to metoda, która długofalowo zapewnia większy komfort dla Pacjenta.

Wazektomia to nie tylko podwiązanie nasieniowodów

Zabieg wazektomii, a dokładniej sposoby zabezpieczenia dopływu plemników nie kończą się jednak na podwiązaniu nasieniowodów. Przynajmniej w metodzie, która stosujemy na co dzień.

Istnieją jeszcze dwie dodatkowe techniki.

Przecięcie nasieniowodów

Nasieniowody w pierwszej kolejności są przecinane. Następnie kilka milimetrów jest wycinanych. Zmniejsza to ryzyko udrożnienia nasieniowodu.

Mikrokoagulacja ujść nasieniowodów

Aby jak najlepiej zabezpieczyć końcówki nasieniowodu, stosujemy mikrokoagulację.

Czy ta metoda jest skuteczna?

Metoda łącząca w sobie te trzy techniki jest skuteczniejsza i daje większa pewność, że nasieniowód się nie udrożni. W przypadku zastosowania jednej techniki, jeśli ona zawiedzie, mamy problem. W przypadku zastosowania aż trzech zabezpieczeń, szanse na niepowodzenie są bliskie zeru.

Podziel się: